Korekta

Usługi korektorskie, oferowane przez Lubimy Przecinki, obejmują kompleksową poprawę prac dyplomowych (rocznych, licencjackich, inżynierskich, magisterskich; doktoratów, habilitacji, artykułów naukowych https://www.lubimyprzecinki.pl/prace-doktoranckie/, użytkowych, treści reklamowych, wpisów na bloga etc. Korekta tekstu polega przede wszystkim na usunięciu z tekstu błędów ortograficznych, niechcianych spacji i literówek oraz poprawie interpunkcji, błędów fleksyjnych i składniowych.

Ponadto w zakres korekty wchodzi opracowanie przypisów według ustalonych wytycznych i proste formatowanie tekstu (poprawny zapis: cytatów, wyliczeń; tabel, wykresów, opisów ilustracji; bibliografii, indeksu i in.).

Zapraszam do kontaktu w celu sporządzenia dokładnej wyceny.

Czy warto zlecać korektę tekstów?

Oczywiście, że warto. 😊 Najciekawsza, najbardziej wartościowa treść nie zostanie zauważona i odpowiednio doceniona (a to istotne zwłaszcza w przypadku prac dyplomowych), jeśli będzie napisana – z punktu widzenia odbiorcy – niechlujnie. Czyli będzie pełna literówek, powtórzeń czy błędów składniowych, a nawet… niepotrzebnych spacji czy różnych formatowań. Dobrze lub źle użyty przecinek może w istotny sposób zmienić istotę całego zdania – jak w znanym przykładzie: „Zabić, nie ułaskawić” lub: „Zabić nie, ułaskawić”. Jeśli z kolei będziemy pisać o „adoptowaniu budynków” (zamiast poprawnie: „adaptowaniu”), to również możemy znacznie obniżyć wartość pracy (to oczywiście może być literówka, co można stwierdzić, jeśli wyraz pojawił się w całym tekście kilka razy, a tylko raz w takiej formie).

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Mówi się, że nie widzimy napisanego przez siebie tekstu. Co to oznacza? To znaczy, że widzimy to, co chcieliśmy napisać, a okazuje się, że nie zawsze to samo napisaliśmy. Przykładowo, chcę napisać, że „zajmuję się głównie korektą”, tymczasem napisałam „zajmuję się głownie korektą”. Mózg niejako „domyśla się” prawidłowego znaczenia i odczytuje słowo tak, jakie w zamierzeniu miało zostać zapisane, chociaż w wyrazie jest ewidentna literówka. Za to osoba zewnętrzna, czyli właśnie np. korektor, nie wie, co osoba pisząca miała na myśli, więc czyta słowo tak, jak zostało zapisane – tym samym wychwyci błąd. Jest to istotne zwłaszcza w przypadku słów podobnie brzmiących, istniejących w języku, których autokorekta w Wordzie nie wychwyci. To przy okazji kolejny argument za tym, by skorzystać z usług korektorskich. Wiele edytorów tekstu ma autokorektę, ale nie poradzi ona sobie np. w przypadku homonimów (wyrazów brzmiących identycznie, ale mających inne znaczenie) – przykładowo „lód” (na rzece) i „lud”| (pracujący). Dodatkowo zdarza się, że w przypadku interpunkcji błędnie zaleca użycie przecinka lub jego pominięcie.

Co jeszcze może zrobić korektor?

Na przykład zająć się edycją tekstów – poprawić formatowanie, sporządzić automatyczne spisy czy uspójnić zapisy bibliograficzne. Uczelnie i wydawnictwa mają często swoje wytyczne w tej kwestii, ale jeśli ich nie ma, ważne jest, by przyjąć jeden zapis i konsekwentnie go stosować. Natomiast wiadomo, że im praca dłuższa, tym niekiedy trudniej nad tym zapanować.

Warto więc dać komuś swoją pracę do poprawy, a najlepiej zajmie się tym profesjonalista, czyli właśnie korektor.

Zapraszam do kontaktu w celu sporządzenia dokładnej wyceny.